Oficjalna strona Martyny Rokity  
 
  Utwory do roku 2008 21.11.2017 23:17 (UTC)
   
 

  ***
     strumieniem życia
     zagaszam
     płomień ognia wiecznego
     nie chcę byś spłonął od razu
     pragnę widzieć
     jak tlisz się powoli
*

***
                                     
    dla S.
Gdy odarta z marzeń
próbuję powstrzymać łzy,
włączam cicho muzykę,
a na jej tle Ty...

Nuty mnie kołyszą...
Słowa niby proste,
a znaczą tak wiele,
kiedy świat się odwraca,
odchodzą przyjaciele...



Oszukuję się

Obudziłam się rano, gdy na dworze było jeszcze ciemno.
Wypiłam gorzką kawę w towarzystwie lustra
I nie wiem, co jeszcze jest przede mną.
Serce pęka mi z żalu, ale uśmiecham się do swego odbicia
I próbuję sobie wmówić, że świat jest dobry, a ja jestem piękna...


Świat na opak

NIE MA JUŻ ŚPIĄCYCH KSIĘŻNICZEK,
SĄ ZA TO ZŁE CZAROWNICE.
NIE MA RYCERZY NA BIAŁYCH KONIACH,
RYCERZ ZAMIENIŁ SI Ę W POCKEMONA.
KOPCIUSZKA ZWYCIĘŻYŁY ZŁE SIOSTRY,
A CO TRZECIA NASTOLATKA CHCE BYĆ TAKA JAK BALLADYNA.
KRÓLEWNA ŚNIEŻKA OTRUŁA SIEDMIU KRASNOLUDKÓW,
GDY POZNALI JEJ PRAWDZIWE ZAMIARY.
MAŁY KSIĄŻĘ POGNIEWAŁ SIĘ NA SWOJĄ RÓŻĘ,
A CZERWONY KAPTUREK WDAŁ SIĘ W UKŁAD Z WILKIEM
I RAZEM CZEKAJĄ NA EMERYTURKĘ BABCI.
CZARNOKSIĘŻNIK Z KRAINY OZ RZYCA SAME ZŁE CZARY.
GARGAMEL ZJADŁ WSZYSTKIE SMURFY,
A W DOLINIE MUMINKÓW ZAPANOWAŁA CIEMNOŚĆ.



Uwaga szyba!

Swoje życie włożyłam do szklanego akwarium,
przykryłam je szybą, żeby nie uleciało.
Duszę się!
Żyję w mieście zapomnienia,
przytłoczona zgiełkiem codzienności.
Jestem samotnym żaglem wśród tysięcy okrętów,
Marionetką nie pasującą do reszty,
Lalką, która nie chce,
a jednak mówi cudzymi słowami.
Czasem gasnę, by potem mocniej świecić.
Można na mnie patrzeć,
ale nie można mnie dotknąć...


Slajd

Obręcz złocista topi się w oceanie...
Umiera ptak,
Czyjaś modlitwa nie dociera do Boga...
Zakochani tańczą na piasku swój taniec,
Ja spaceruję brzegiem morza...




 
  Strona zawiera
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  Reklama
17609 odwiedzający
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=